WIR

Autor: Rafał Kwiatkowski, Gatunek: Poezja, Dodano: 28 maja 2016, 09:46:00

 

 Trwała ondulacja, mięso,

 lepsze i gorsze chwile

 jak chmury nad fabryką.

 

 - Co tu tak jebie w ciszy?

 Na kuchennym blacie, słońce

 codziennego  ruchu

 

 bum, folksów i bałwanów.

 W pełnym błysku po oczach,

 kobiety dochodzą w oknie.

Komentarze (4)

  • folksów ? mięso na obiad ?

    trwała ondulacja, mięso,
    lepsze i gorsze chwile
    jak chmury nad fabryką.

    - Co tu tak jebie w ciszy?
    Na kuchennym blacie słońce
    codziennego ruchu

    bum, folksów i bałwanów.
    W pełnym błysku kobiety
    dochodzą w oknie.

  • Jednak dla mnie tak :

    jak jest słońce
    codziennego ruchu

    to po co ten bum, folksy i bałwany ?

    trwała ondulacja, mięso,
    lepsze i gorsze chwile
    jak chmury nad fabryką.

    - Co tu tak jebie w ciszy?
    Na kuchennym blacie słońce
    codziennego ruchu


    W pełnym błysku kobiety
    dochodzą w oknie

    słońce ładne
    jest ruch wiersze

    wulgaryzm uzasadniony

    chociaż mogłoby być tak : co tu tak grzebie w ciszy ?

    jebanie zatrzymuje.

  • jebanie jest dobre
    nie tylko w wierszu

    dobry jest ruch
    nie tylko na świeżym powietrzu.

  • zapewne taki mix wychodzi.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się