ROZTRAJKOTANA ZBĘDNOŚĆ c.d.

Autor: Rafał Kwiatkowski, Gatunek: Proza, Dodano: 17 lipca 2016, 12:55:31
- Opuszczam Liternet, jak i resztę. Coś odsuwa mnie od ludzi uprawiających poezję. Liczba wierszy i autorów z którymi ma się do czynienia w życiu musi być ograniczona. Krzykliwa, roztrajkotana trajektoria zaprzecza otwartemu przeżyciu.
- Niemożliwe stało się możliwe, rozmowy pod tekstami przypominają gadki starej Kopruckiej pod kościołem, o niczym, nadając sens niczemu w setkach zdań bez wartości logicznej.
- Zatrważający poziom, to nie taki znowu kłopot, ale od jakiegoś czasu nie ma tu nic godnego uwagi. Normalnie Biuro Literackie.
- Przy okazji, należy chyba założyć jakąś grupę twórców skupionych na tworzeniu a nie gadkach o czymś czego nie ma i nie będzie. Wiwat partyzanci. Tutaj można trochę o Wirpszy, ale nie mam ochoty. Wszystkim szkółkom, warsztatom, portalom, zdecydowane NIE.
- Pojęcia używane przez literatów są zazwyczaj puste, nie potrafią wyjaśnić choć najprostszego (np. entropia) - brak wiedzy, abstrakcje, romantyzm, żenua.
- Możecie sobie wsadzić moją subiektywną opinię gdzie chcecie.
- Teraz piszę na kamykach i wrzucam do Warty.
-Baj.

Komentarze (26)

  • A Ty coś się tak ze mną zgrał? Świadomie czy synchroniczność nastąpiła?

  • synchroniczność stanowi podstawę chaosmosu.

  • Rafal, to nałóg. Tak łatwo się stąd nie da wydostać. Stawiam browara (dajmy na to Komes Potrójny Złoty), ze wrócisz pod zmienionym nickiem - nie jeden już tak zrobił...

  • jedni odchodzą, inni przychodzą, co za różnica, ot, przyroda.

  • Rafał: ducha nie gaś

  • just about 666 - which is a keyword here.
    This is not an important thing to me to deliberate, really,
    but once upon a time, circa 2,5 yrs ago I have written the 666 meaning theory. And I think it is the most sensible, among all which I have heard.
    Sorry for my English!

    If You want to know this theory, let me know, and I will prepare a hand-made (argot-gramm-unholly) english synthesis for You with perversive pleasure :

    :D

  • masz rację, że trochę mi odbiło, -ale ciężko inaczej - bo z marudzącego zgorzkniałego ironisty (już nie, było po-ironicznie) i powiem CI nawet: gardzącego-wiedzącego-że-kalwinistyczna-doktryna-o-predestynacji-cuchnie-to-i-tak-wąchającego-to-cholerstwo-i-babrającego-się-w-chronicznym-lenistwie-i-prokrastynacji-z-powody-absolutnie-różnych-wymiarów-3(niektórzy-mówią-4)-swoich-nóg-ale-się-poskładałem-

    No i poczucie humoru mi wróciło w takim wręcz monstrualnym rozmiarze, że sam się siebie boję, że umrę ze śmiechu.

    Trzymam za Waść Kciuki

  • Wiesz o jakie nogi chodzi? Pytam teraz serio

  • PS Nie ma chaosomosu. Kosmos jest bardzo, szwajcarsko - zegarmistrzostwsko ułożony. Owszem, jest zmienna chaotyczna, ale ona jest mimo wszystko pod kapeluszem.
    Ciekawe jest to, że udało się nie zrobić Stwórcy takiego plastiku jak ogródki przed domkami Szwajcarów - popatrz choćby na rozpierduchę na Wschodzie.
    To jest ciekawe.
    Ale jeszcze ciekawszy jest czas. A z czasem wiąże się Heropass i grawitacja.

    Studiuj Kanta!
    Zuruck zu Kant!

    On się nie mylił, ale nie wyciągnął wniosków do końca (bo był zbyt elegancki na to, trzeba przyznać).

    No, i co - popisałem tak i w takiej formie, że już masz 100 proc. pewność, że zwariowałem?
    Czy nie masz?
    A jak nie masz tej pewności, to jest problem - bo to jest zagrożenie dla Twojego bezpieczeństwa - tj. sam możesz się podejrzewać o wariactwo.
    Bob...

    Obejrzyj film 12 Małp.

    pozdrawiam
    Marat

  • hehe hehe hehe
    (a echo korytarza odbijało jego wariacki, ale jakiś-taki, rozumny, w tym wszystkim, śmiech - tego dr RK nie mógł zdiagnozować w klasycznej dwuwartościowej łamigłówce..musiał się rozmyć. A rozmycie logiki, pomyślał, - tą myśl podsunął mu Marat - Wariat - to wartość patriotyczna! Polacy położyli tutaj swe pionierskie chude i biedne ciałą..
    Ale czy warto, czy warto? - zaczął zastanawiać się dr RK, z powołania filozof filozofujący.
    Czy warto zaliczyć dziwne przypadki, które zdarzają się na świecie (empirycznym) do zbioru wspólnego z tymi nie-dziwnymi - i tym sposobem odkryć całkiem POSPOLITĄ METAFIZYKĘ? Czy warto? Czy to się godzi? Tak brudzić? Nie - separować?
    A gdzie dylemat podmiot - przedmiot? A gdzie rozdział nauka - wiara? A gdzie opozycje? A gdzie dualizm?
    Dr może mógłby być przerażony - gdyby był byle jakim tam wypierdkiem wydziałów filozofii, gdzie nie uczą logiki i f. analitycznej. Ale nie był (tak, z nadzieją, zakładam).

    Dlatego dr RK zaczął czuć nie przerażenie, a podniecenie.

    Coś, w czym wcześniej widział bełkot - nagle, choć NIE - nie nagle, stopniowo - ale i nie possssuwiście..to tak..jak..ciężko rzec, to jak jak EREKCJA (!).

    Dr RK zaczął czuć filozoficzne podniecenie.
    Tak, to było to, w tym kierunku, ...

    Wielki barczysty Arystokles w swoim namiocie czekał już na dr RK.
    Filozofia zaczęła i skończyła się w Grecji, mawiają.
    Inni zaś dodają: w Gimnazjonie.
    O, jaką wiedzę może dać mąż drugiemu mężowi. Twardą. Pewną.
    Napełniającą, że nie ma już miejsca na głupoty.

    :-)

  • No i mamy już domenę dla naszej sztuki streamingowanej na żywo. Trochę dziwna jest to sztuka, bo wyciąga się z publiki
    - autora tj. Ciebie Rafale
    i używa jako Aktora.

    Autor ------> Aktor.

    To jedna sprawa formalna tej nowej sztuki :)

    Druga rzecz, że Ciebie tu nie ma. TO jest trochę nie fair, dlatego się ograniczam i nie piszę nic obraźliwego (zresztą nigdy nie piszę nic takiego :P).

    Jak przyjdziesz: zdecydujesz:
    - czy dołączysz
    - jak dołączysz

    Ale zauważ, że Twoja notka okazała się tak PŁODNA JAK CHAOS
    (Z Chaosu narodzi się tańcząca gwiazda - cit. Nietzsche)

    Zauważ, że Twoja notka żyje swoim życiem BEZ CIEBIE.

    Jak to możliwe?

    To jest problem filozoficzny, ontologiczny, estetyczny (teor.sztuki), to jest problem także etyczny, moralny.
    Ale jest to też problem epistemologiczny.

    Działamy w warunkach frontowych - właśnie rodzi się nowa forma- jak ZIEMIA - RODZI SIĘ SPOŁECZEŃSTWO - WŁAŚNIE MITYCZNA UMOWA SPOŁECZNA JEST ZAWIERANA.

    Pod nieobecność nas (tzn. ja jestem - ale Ciebie nie ma -

    a co to za umowa, gdy brak choćby jednej strony? - włąsnie JEDNEJ STRONY


    I to właśnie ukazuje słabość teorii Jean-Jacques Rousseau czy Locka, którzy mówili, że ludzie taką umowę zawarli -
    przekazując władzę wybranym.

    Bredzili.

    Władza przekazuje się sama.

    Właśnie teraz demontruję jak WYGLĄDA PRZEJĘCIE WŁADZY.


    Ale ponieważ jestem etyczny, tutaj stopuje.
    Zamykam. Mówię, z flegmą.

  • LINIA CURŻONA:
    --------------

    Panowie, jest spór, jest CHAOS, nie wiadomo co zrobić!
    Nie wiadomo co zrobić, gdyż stała się rzecz NOWA.
    A my wiemy tylko jak się zachować i co robić gdy dzieją się rzeczy, które się już działy.
    Tymczasem tutaj mamy do czynienia z nowością.

    Nowość jest niczyja.
    Nowość może zostać zagrabiona przez najsprytniejszego lub najsilniejszego (ergo, ergo).

    Ale my (Marat, pluralis maiestatis) chcemy DAĆ WAM SPRAWIEDLIWIE.

    Dlatego ustalamy zasady:
    -------------------------

    Ogłaszam zatem, że ta NOWOŚĆ, czyli NOWA FORMA SZTUKI

    - SZTUKI STREAMINOGOWANA POD NIEOBECNOŚĆ JEJ PANA -

    (każda nazwa wydaje się śmieszna i prowincjonalnie kiczowata, PRETENSJONALNA dopóki się nie zestarzeje, to normalne)

    Ogłaszam zatem: STOP.

    Tu leży zaczęta nowa forma sztuki. Przejęta od właściciela - absenta (nieobecnego).

    Wykorzystał to sprytny (Marat)

    Postawił jednak granice - rozesłał wici UMOWY SPOŁECZNEJ.

    Dopóki nie wróci DRUGA STRONA - AKTOR .....

    DOPÓTY wstrzymujemy działania.

    Bandażujemy rany, pieczętujemy, lakujemy, zabezpieczamy. I czekamy.


    Taką decyzję podjąłem. Marat.



    Wszystko jest już pod domeną:

    http://roztrajkotana-sztuka-streamingowana.arthe.pl/

  • Tak oto się okazało, że zbędne się ostało.

    Póki co :P

  • Proszę wchodzić, nie ma biletowania


    Zapraszam :)


    Aktora jeszcze nie ma, ale sztuka już jest grana :)

  • nowości z placu boju na http://eksperymentalne.pl

  • jutro zaś zejście
    minie faza
    tak się nam marat przeobraża
    z człowieka w płaza
    ot i finał
    sztuki co zwie się
    amfetamina.

  • mylisz się niedoświadczony amatorze sztucznych pobudzaczy

  • Niektórzy mają kankana i broadway we krwi

  • Poza tym jakbyś choć wąchał fetę, to byś mógł porównać skład, szyk i myśl jaka po niej jest a jaka jest tutaj :P

  • Pisałem już kilka lat temu po beta-ketonach i odłożyłem to do gredzkich kalend. Nie potrafiłem zapanować nad rozrodem dygresji.
    Poza tym miej na uwadze, że substancje działą na różne organizmy.
    Ci innemu dadzą trodycie, co innemu geniuszowi Witkacemu

  • Pomysł jest ciekawy uważam, oczywiście martwy nic nie zrobi, ale propozycja była

  • a w ogóle za takie sugestię mogę pozwać za naruszenie dóbr osobistych. nie było że nie mówiłem

  • Marat na króla!
    Trzeba było jeszcze Leibnitzem pojechać o tym dlaczego nie ma lepszego świata, i że to jest w ogóle głupia pretensja. Zapewne znasz dobrze.
    I to co napisałeś Błażejowi o mądrości.
    Ja jestem bardziej leniwy od Ciebie w pisaniu takich rozpraw, i mam mniej w pamięci (mniejsze oczytanie i braki w znajomości teorii sztuki oraz durniejsze poczucie humoru), ale wezmę się za to jak będę w domu.

  • hehe

  • Artomiuk:
    Nie jestem płazem, jestem gadem

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się